Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Jak oprawiać zdjęcia

Zdjęcia są niezwykle cenną pamiątką. Moje zdjęcia z Nowego Jorku wciąż czekają na oprawę. Niezależnie czy wykonane przez Was, czy kupione, czy zamówione, wymagają właściwej oprawy. Dzisiaj opowiem wam jak oprawiać zdjęcia jak profesjonalista.

Wybór zdjęć

To jest pierwsza sprawa od której trzeba zacząć. Kupowanie ramek a potem dobieranie do nich zdjęć zazwyczaj utrudnia proces oprawiania. Więc najpierw przeglądamy zdjęcia i wybieramy te które chcemy oglądać częściej (weźcie pod uwagę, że będziecie je oglądać non stop). Wybieramy jedno, albo kolekcję zdjęć do kilku ram.

Wielkość zdjęć

Na tym etapie musimy zdecydować jakiej wielkości będą nasze zdjęcia (bez ramek, bez passe-partout). Trzeba dobrać wielkość tak, aby nie zginęły na ścianie, jeśli będą za małe, ale też żeby nie przytłaczały jeśli będą za duże.

Passe-partout

Na początek krótko co to jest passe-partout. Passe-partout to kartonowa ramka z wyciętym w środku miejscem na zdjęcie lub obraz. Jeśli kupujecie ramki, starajcie się w miarę możliwości kupować do nich passe-partout. Passe-partout daje zdjęciom “oddech” i lepszą ekspozycję, chroni przed zniszczeniem. Dzięki kartonowi zdjęcie lub obrazek nie dotykają szyby, a przez to nie ulegają uszkodzeniu (było to szczególnie ważne w przypadku starych zdjęć i odbitek srebrowych. W oprawie jest zazwyczaj mało wilgoci i takie zdjęcie po pewnym czasie przyklei się do szyby, ramka zapobiega takiej sytuacji.  Passe-partout może mieć różna fakturę i kolor, ale najlepiej sprawdzają się neutralne, delikatne kolory, nie odciągające uwagi od zdjęcia, biel, kremowy, szary. To wcale nie mało, zdziwicie się ile mają odcieni. Pamiętajcie też, że wybrany przez was kolor ma wyglądać dobrze w miejscu gdzie będzie wisiał. W dzień i w nocy. Dlatego nie dobrze jest decydować o wyborze w sklepach z zimnym laboratoryjnym światłem, bo u was ten odcień będzie wyglądał inaczej. Jeśli chodzi o wielkość to standardowo na przykład w muzeach używa się bardzo szerokich. Częściowo po to, aby uniknąć odciągnięcia uwagi od zdjęcia, częściowo ze względu na modę (bo wygląda luksusowo i elegancko). Trzeba jednak pamiętać, że im szersze jest passe-partout tym większa musi być rama. Kolejna sprawa to tzw. „ciężar dołu”. Obraz/zdjęcie ma swój wizualny ciężar – nasz mózg oczekuje prostokąta, więc jeśli passe-partout będzie idealnie równe z czterech stron, to dół wyda się nam zbyt cienki i wąski (jakby zdjęcie “ściągało” do dołu). Z tego powodu, bardzo często obciąża się dół passe-partout, robiąc go minimalnie szerszym, ale czasem robi się to w dość znaczący sposób, co wygląda całkiem ciekawie. Proponuję poeksperymentować. Oczywiście pamiętajcie, że zasady są po to by je łamać.  Więc jeśli macie jakiś swój pomysł, to nie wahajcie się tylko zróbcie to 🙂 Kreatywność jest najważniejsza.

Montowanie

Przyklejamy zdjęcie do kartonu bez ramki (tego od passe-partout). Najlepiej dwustronna taśmą klejącą. Może to być taka, którą wykorzystuje się do przyklejania zdjęć w tradycyjnych albumach. Jeśli tego nie zrobicie, zdjęcie może się przesunąć już po powieszeniu i trzeba będzie robić wszystko od nowa. Na przyklejone zdjęcie przykładamy ramkę. A całość umieszczamy w zakupionej ramce i gotowe.

Rama

Ramę dobieramy do zewnętrznego wymiaru passe-partout. Kolorystycznie musi współgrać zarówno ze zdjęciem, które będzie prezentować, jak i z wnętrzem. Nie może być zbyt gruba, żeby nie przytłaczała zdjęcia lub zbyt ozdobna. Cały czas pamiętajcie, że głównym bohaterem jest zdjęcie nie rama. Rama ma być kropką nad i, ma pięknie wyeksponować zdjęcie nie kradnąc uwagi.

Szkło

Niestety większość ram w sklepach ma zwykłe szkło okienne, które jeszcze na dodatek czasem ma zielonkawą poświatę. Przez zwykłą szybę kiepskiej jakość, wasze zdjęcia będą wyglądały na ciemniejsze, a to dlatego, że zwykłe szkło przepuszcza poniżej 90% światła. Dla porównania szkło używane w muzeach przepuszcza około 93% (ale jest potwornie drogie). Jest jeszcze jeden materiał, który przewyższa szkło, a mianowicie akryl (plexi). Przepuszcza światło w 97%, jest trwały i lekki, co w przypadku bardzo dużych odbitek ma spore znaczenie. Niezależnie od tego co wybierzecie powinno być z anty-refleksem, który redukuje negatywne efekty padającego światła. Daje lepszą ostrość, kontrast i kolor oprawionego obrazu. Gdybyście chcieli się więcej dowiedzieć o szkle lub akrylu używanym w muzeach to tutaj może sobie poczytać.

Jestem niezmiernie ciekawa jak wy wieszacie swoje zdjęcia?

Napisane przez Diana Domin

Diana Domin

Fotograf z zawodu i zamiłowania, z graficznymi umiejętnościami.

66 posts
  • Instrukcja jak znalazł dla mnie, mam akurat 2 stare zdjęcia, które bardzo bym chciała oprawić eksponując ich całe piękno.

    • Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂

  • Zaciekawiła mnie kwestia tego szkła. Właśnie zastanawiałam się, jak się ma do tego plexi i widzę, że całkiem nieźle. I rzeczywiście jest to duży plus, że całość jest lżejsza.
    Z mężem poprosiliśmy, aby nasi weselni goście zamiast kwiatów kupili nam ramki. Mam ich bardzo dużo, i wszystkie są inne. W końcu udało nam się je powiesić i mamy całą jedną ścianę nimi wypełnioną (po środku wisi płaski i duży telewizor). Będzie jeszcze lepiej, jak wyremontujemy mieszkanie i ściana będzie gładka biała, a nie z beżową tapeta po babci… 🙂

    • Fantastyczny pomysł z takim prezentem ślubny! Wow! zapisuję do kolekcji, bo jeszcze się z tym nie spotkałam 🙂

  • A ja lubię zamawiać zdjęcia w drukarni jako plakat, tylko na grubszym papierze (220 g) i po prostu wieszać albo opierać o ścianę 😀

  • Gumiś

    Bardzo lubię ramki typu passe-partout. Bardzo ciekawe rozwiązania proponuje Galeria Ram – często mnie inspirują i dużo ram biorę właśnie od nich – polecam zajrzeć, bo warto http://galeriaram.pl/passe-partout/.

  • Artur Świerczewski

    Pani Ewo, przekonałem się, że rodzaj szyby ma kolosalne znaczenie dla oprawionego zdjęcia.Jeżeli oprawimy w szybę zwykłą to praktycznie nie tylko daje refleksy, lecz również zamiast zdjęcia widzimy swoje odbicie jak w lustrze. Panuje powszechne przekonanie, że szyba antyrefleksyjna jest najlepszym rozwiązaniem, bo nie daje refleksów. Jest to jednak gorsze rozwiązanie od szyby zwykłej, bo szyba antyrefleksyjna daje olbrzymie zamglenie i zdjęcie jest „rozmyte” bez jakiegokolwiek kontrastu. Najlepszym rozwiązaniem jest dobrej klasy szyba muzealna, która nie tylko ma idealna transparentność, lecz również nie daje refleksów, chroni przed szkodliwym działaniem UV, a więc zabezpiecza przed odbarwieniem zdjęcia czy innej grafiki. Wysokiej klasy szybę muzealną i w bardzo dobrych cenach można dostać w http://www.oprawanorland.pl Przy mniejszych formatach mają bardzo dobre ceny, a jest kolosalna różnica w ekspozycji zdjęć z taką szybą. Wymieniłem wszystkie zwykłe szyby na te szyby i oprawione zdjęcie wygląda jak bez szyby, polecam te szyby.