Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Kwadrat raz!

Zacznijmy od tego, że nie zawsze chodzi o to, żeby mieć dobre technicznie zdjęcia. Zdjęcia z Ikea są świetniej jakości i co z tego. Pozbawione są tej najistotniejszej rzeczy, nie wiąże się z nimi żadna historia, żadne emocje. Kryśka nie wylała wina na Zdzisia, a Tomek nie zaczął wtedy jeździć na rowerze. Kwiatek jest zwykłym kwiatkiem, a nie kwiatkiem który zobaczyliście podczas swojej pierwszej wspólnej podróży, albo widokiem z okna waszej sypialni na wakacjach. Idziecie do sąsiada i to samo, wszędzie na ścianach to samo, a przecież wszyscy mniej lub bardziej świadomie dążymy do indywidualizmu i niepowtarzalności.

Mam w swojej kolekcji kilka magicznych zdjęć, które nie spełniają większości standardów dobrego zdjęcia, były oczywiści zrobione telefonem i najczęściej po ciemku, bo w nocy jakoś w życiu jest więcej magii, prawda? Pamięć jest zawodna, wspomnienia ulatują, a jedno spojrzenie na zdjęcie i lawina rusza. Takich zdjęć nie trzymam w komputerze, muszę je mieć na widoku, żeby ciągle do nich wracać.

Zdjęcia są zrobione telefonem, a ja w telefonie mam na stałe ustawiony kwadrat. To pewnie pozostałość po czasach analoga 6×6 albo polaroidów, albo przez jeden z moich ulubionych nieistniejących już niestety blogów o fotografii “Zawsze kwadrat, głupcze! “ Instagram oczywiście sprzyja mojemu uzależnieniu od tego formatu, jak i firmy, które nagle podchwyciły dobry i słuszny kierunek wg mnie. I tak oto rozpoczęłam swoje poszukiwania idealnego utrwalacza dla moich kwadratów. Na pierwszy ogień poszedł najbardziej znany.

instadruk

INSTADRUK

Trzeba przyznać, że mają najwięcej produktów, byli pierwsi i są bardzo mili, choć czasem się nie wyrabiają z zamówieniami. Do wyboru macie: magnesy na lodówkę (wywoływałam je z tycich zdjęć ściągniętych od znajomych z facebooka i wyszły super), kalendarze (na deseczce z klipsem, moje ulubione i można go zamówić w dowolnym momencie. Nie lubię kupowania kalendarzy w grudniu czy w styczniu, zamawiam je od września i tutaj mogę sobie na to pozwolić), fotoramki (najwdzięczniejszy obiekt do dekorowania wnętrza zdjęciami z tej firmy), plakaty (tu wg mnie trzeba uważać z ilością zdjęć, bo jeśli będzie ich zbyt dużo, możemy osiągną przeciwny efekt od zamierzonego i zapanuje chaos) i do nich ramy (czarna i srebrna, o antyramie nie mówię, bo to grzech w tym cokolwiek wieszać, mogliby dodać białą i byłoby idealnie), oczywiście odbitki kwadraty (osobiście polecam tylko te 10×10 mniejsze wg mnie nie mają sensu, chyba że będziecie coś nimi wyklejać, może do scrapbookingu, to ok, albo do ramki o tym zaraz). Ciekawie zrobione są małe drewniane ramki o wymiarach 14,5×14,5 i tutaj przydają się mniejsze zdjęcia te 6,5×6,5 cm. Te ramki są bardzo wdzięcznym obiektem do aranżacji we wnętrzu, bo w zasadzie w większości wnętrz się sprawdzą i ciekawie można je połączyć z innymi ściennymi obiektami.

Kolejne firmy:

projektogram

PROJEKTOGRAM

Tutaj również znajdziecie plakat, ale już nie ma do niego ramy, więc robi się problem z dopasowaniem, bo komu by się chciało dodatkowo szukać. Są ciekawe torby, które dzięki zdjęciom można spersonalizować, poduszki (te chyba wypadają najlepiej w układzie kwadratów) i etui na telefon w plastikowej przeźroczystej obudowie. Szkoda, że nie ma odbitek, bo wtedy można by temat załatwić kompleksowo, jak u konkurencji. A tak odbitki zamówię tam, a resztę tutaj. Cenowo jest umiarkowanie, choć torba płócienna za 129 zł… to jednak lekka przesada, ale nad poduszką się zastanawiam, no i opcja etui też jest ciekawa.

fotomaton

FOTOMATON

Są moje kochane kwadraty 10×10 i najprzyjemniejsze jest to, że nie trzeba wywoływać aż tylu zdjęć. Minimum to 10 szt. (u konkurencji 24 i minimalna cena 50 zł)  i cenowo jest lepiej bo 1,50 a nie jak w Instadruk 2,- . Są zdjęcia 8×12 za tą samą cenę i nieśmiertelne plakaty, również bez ramy. Szkoda, że to wszystko w ich ofercie, ale może się rozwiną. Zobaczymy.

EMPIK

Empik oczywiście też nadąża za trendami i ma w swojej ofercie odbitki w formacie 10×10 a dokładniej 10,2×10. Cenowo podobnie jak w Fotomatonie 1,49, z tą różnicą, że jeśli chcecie wywołać więcej niż 50 zdjęć to się opłaca, bo cena maleje do 0,99 gr. Nie wiem jak teraz z jakością w Empiku, kiedyś była tragedia, ale doszły mnie słuchy od znajomych, że nie jest już tak źle.

To teraz pozostało wybrać firmę, produkty, zdjęcia i powiesić na ścianę, albo rzucić na kanapę (poducha). A wierzcie mi, że w tych zestawieniach im zabawniejsze i mało udane fotografie, tym lepiej. Pamiętajcie, to nie obraz olejny na płótnie zamówiony u Matejki, bez napinki możecie je wymienić jak się wam znudzą.

A wy jakie macie patenty na zdjęcia z telefonu we wnętrzu?

Napisane przez Diana Domin

Diana Domin

Fotograf z zawodu i zamiłowania, z graficznymi umiejętnościami.

66 posts
  • Hej, ramka to świetny pomysł na prezent dla bliskiej osoby – zamawiałam w Instadruku i byłam bardzo zadowolona z obsługi.

    Fajnym pomysłem jest torba, ale nie za taką cenę.

    • Mnie te małe ramki urzekły. Super wygląda jedna, ale można też nich zrobić ciekawy zestaw.
      Konkurencja mogłaby zacząć robić torby w niższej cenie 😉

  • Kiedyś postanowiłam wydrukować sobie ponad 50 zdjęć z mojego instagrama. Najpierw oczywiście weszłam na stronę Instadruku, ale skutecznie odstraszyły mnie ich ceny – w 15 minut znalazłam w internecie jakąś małą (i nie tak rozreklamowaną) firmę z Częstochowy, u której zdjęcia były jakieś 3 razy tańsze i dostarczone w 2 dni!

    • Ceny do najniższych nie należą, to fakt. A podasz namiary na tą firmę z Częstochowy? Chętnie ich przetestuję 🙂