Podziel się, , Google Plus, Pinterest,

Drukuj

Opublikowano w:

Makijaż fotograficzny czyli jak lepiej wyglądać na zdjęciach

Makijaż fotograficzny jest jednym z bardzo istotnych czynników, współdecydującym o udanych zdjęciach. To jak nasza twarz będzie przygotowana do zdjęć w wielu przypadkach może bardzo poprawić nasz wygląd, ale też samopoczucie, a przez to też pracę z fotografem. Będziemy pewniejsze siebie, otwarte i chętne do współpracy.

Przy dużych produkcjach fotograficznych pracuje sztab ludzi: fotograf, asystent fotografa, oświetleniowiec, stylista, scenograf, fryzjer i oczywiście wizażysta. Przed sesją ustala się plan działania, czyli potrzeby klienta i wizję fotografa, a pozostałe osoby pomagają ten plan zrealizować. W przypadku sesji portretowych na potrzeby firmowe czy prywatne, lub przy sesjach rodzinnych, ze względu na dużo mniejsze budżety, musimy dać sobie radę w mniejszym gronie. Zawsze jednak zachęcam klientki do skorzystania z profesjonalnie wykonanego makijażu, makijażu fotograficznego. Makijaż codzienny czy wieczorowy, w tej sytuacji spełni odwrotną rolę od pożądanej. A z makijażem przygotowanym przez profesjonalistę będziecie miały gwarancję perfekcyjnego wyglądu i udanych zdjęć.

Chcę Wam dzisiaj opowiedzieć jak taki makijaż fotograficzny powinien wyglądać i na co zwrócić uwagę.

Zanim jednak pójdziecie do wizażysty lub same zaczniecie się malować, koniecznie przygotujcie bazę, czyli zadbajcie o swoją cerę. Dobrze nawilżona i wypoczęta skóra to połowa sukcesu. Dzień wcześniej delikatnie oczyśćcie i nawilżcie skórę, koniecznie się wyśpijcie. Sen jest niezbędny do pięknego wyglądu. Pamiętajcie też o piciu wody i nawilżaniu się od wewnątrz.

Przede wszystkim zróbcie makijaż przy świetle naturalnym, najlepiej przy oknie. Makijaż przy świetle naturalnym wymaga niezwykłej staranności. Musimy przykryć skórę w taki sposób, aby ukryć wszelkie mankamenty, ale też nie sprawić, żeby skóra wyglądała ciężko. Cera ma być rozświetlona i jedwabista. Pamiętajcie o użyciu na początku bazy pod makijaż. Dzięki niej skóra będzie wygładzona, a światło lekko rozproszone. Unikajcie wszelkich pudrów mineralnych z drobinkami, perłowych cieni, kresek, czy brokatów itp. Wszystko co jest błyszczące do zdjęć jest niewskazane. Matowy, lekko satynowy makijaż to jest to co chcemy uzyskać. W kolorystyce trzymamy się tonacji naturalnych, delikatnych beży, brązów i różu.

Do modelowania twarzy używajcie bronzerów ciemniejszych o ton lub dwa od waszej karnacji. Nakładajcie je delikatnie pod kośćmi policzkowymi, na linii szczęki, w górnej części czoła. Najlepiej modelowanie przedstawia poniższy rysunek.

759b8acb3144a4c7eb2439fd0ff5524f
Źródło: en.paperblog.com

Nie zapomnijcie o różu. Makijaż bez różu będzie wyglądał na niedokończony, bez przysłowiowej kropki nad i. Nałóżcie najpierw delikatnie, a jeśli będzie taka potrzeba dodajcie więcej. W tym wypadku lepiej mniej niż za dużo.

Oczy podkreślamy mocniej niż w makijażu codziennym, ale kredka na około oka to nie jest dobry pomysł, nawet jeśli macie niewiarygodnie duże oczy. Kreska na górnej powiece będzie wystarczająca. Jeśli umiecie i macie czas, warto poprzyklejać kępki sztucznych rzęs. Trzeba jednak pamiętać, aby były dobrze dopasowane do waszych naturalnych. Oko będzie przykuwało uwagę, a to przecież przy portrecie najważniejsze. Dobrym sposobem jest również odrobina białego cienia w kącikach oczu, który nada im świeżości i wyrazistości. Oczy będą wyglądały na wypoczęte i jasne. Jeśli chodzi o cienie na powieki, to nie używajcie kolorów pastelowych, ponieważ znikną na zdjęciach. Lepiej użyć konkretne kolory zgodne z waszą kolorystyką.

Usta to również ważny punkt w makijażu. Zadbajcie o ich dobre nawilżenie. Cudownie działa na nie olej kokosowy. Moje wiecznie spierzchnięte usta stają się miękkie i delikatne. I na koniec jedyny błyszczący wyjątek w makijażu fotograficznym, to błyszczyk, najlepiej w naturalnym kolorze waszych ust jeśli oko jest mocno pomalowane. Jeśli nie, możecie pokusić się o kolor.

Jeszcze jeden ciekawy trik na zakończenie, a mianowicie modelowanie obojczyków. Szczególnie jeśli na zdjęciach będziecie miały bluzkę z dekoltem. Do tego również użyjcie ciemniejszego o ton lub dwa bronzera, najlepiej w płynie i obrysujcie je w zagłębieniu nad oraz pod. Na samą kość nałóżcie jaśniejszy fluid lub korektor. Wszystko delikatnie rozetrzyjcie, tak by nie było wyraźnych linii i przypudrujcie. To oczywiście tylko dla osób, które nie są bardzo szczupłe i nie mają zaznaczonych wystarczająco wyraźnie obojczyków 😉

Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą wam pomalować siebie lub inną osobę do sesji zdjęciowej. A jeśli będziecie korzystały z usług wizażysty, będziecie wiedziały czego oczekiwać i o co pytać. Jeśli macie jakieś swoje sprawdzone triki makijażowe koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach na dole.

ps. dla chętnych kilka tricków makijażowych wg magazynu Cosmopolitan

 

Napisane przez Diana Domin

Diana Domin

Fotograf z zawodu i zamiłowania, z graficznymi umiejętnościami.

66 posts
  • Nie miałam zielonego pojęcia, jak dobrze , że tu trafiłam, post dodaję do ulubionych !!! Teraz już będę stosować Twoje tricki – Dzięki 😀

    • Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂

  • Tak się zastanawiam… Jeśli na co dzień prawie w ogóle się nie maluję, nigdy nie używam podkładu itd., więc tym samym nie wiem na co jestem uczulona (a alergie strasznie mnie prześladują) i po prostu nie lubię mieć czegoś na twarzy, to czy wystarczy jeżeli w sytuacji np. ślubu, położę sobie jakąś bazę na oczy i będę odświeżać co jakiś czas róż? Zdjęcia chyba nie wyjdą aż tak tragicznie?

    • Wszystko zależy od fotografa i jego podejścia. Sprawdź czy masz w umowie zaawansowaną obróbkę, bo do tego będzie potrzebna. Ślub może być problematyczny, bo pracuje się w zastanych sytuacjach, natomiast przy portrecie myślę, że spokojnie można sobie poradzić odpowiednim światłem. Oczywiście też dochodzi kwestia urody, cery itd. Sprawa jest złożona 🙂 W przypadku alergików, bo i takich miałyśmy na sesjach, robi się wcześniej testy z różnymi kosmetykami.
      Podsumowując tragicznie nie wyjdą nigdy, jeśli fotograf jest dobry to poradzi sobie z każdą sytuacją 😉

      • Dziękuję!

      • Świetnie, że poruszyłaś ten temat! Co do dobrego fotografa, to jego profesjonalizm polega też na tym, wg mnie, że przekona klientkę, aby skusiła się na wizażystkę. Photoshop nie robi naturalnych makijaży 🙂 Zresztą kobiety w makijażu czują się czasami bardziej atrakcyjne 😀

        • Z tym przekonywaniem to się nie zgodzę. To klientka decyduje, ja jej nie mogę do niczego zmusić. Jeśli od samego początku twierdzi, że nie chce, to nie. To nie jest obowiązek. Wtedy staję na rzęsach, żeby wyglądała jak najpiękniej pomimo tego. Nie jest kwestią „robienie” makijażu w photoshopie tylko podkreślenia jej urody i ukrycia defektów, a to nie jest takie trudne i wygląda bardzo naturalnie 🙂 Czasem większy problem jest ze źle zrobionym makijażem, bo tu już nic nie poradzę :/

          A co do atrakcyjności to 100%. Dziewczyny, kobiety automatycznie rozkwitają i z szarych myszek robią się przepiękne, pewne siebie i mają przez to więcej odwagi 🙂

          • Każdy ma inny zasady 🙂 I dobrze, że są różne, gdyż wiele jest typów klientów 🙂

  • Natalia Fedan

    O, matko, się trzeba napracować 😉